niedziela, 15 lipca 2007
BIERKI

w bierki grali chyba wszyscy a u nas w domu grała z nami mama.  Gra rozpoczynała się od rozsypania patyczków, które następnie należało z rozrzuconego stosu zbierać, bez poruszenia pozostałych. To było niesamowite ćwiczenie silnej woli, koncentracji i zręczności. Wygrywaó ten gracz, który uzyskał największą liczbę punktów, naliczanych według rodzaju i liczby zebranych patyczków (standardowe, trójzęby, harpuny, wiosła, bosaki).